Są w Piśmie Świętym przykłady osób, które robiły coś, co wydawało się godne naśladowania lub w swoich decyzjach powoływały się na autorytet Boga. Jednak ostatecznie osoby te szukały własnego spełnienia lub wygody.
• Faryzeusze i uczeni w Prawie: Zewnętrznie deklarowali całkowite oddanie Bogu, przestrzegali drobiazgowych zasad i modlili się na pokaz, ale ich serca były daleko od Stwórcy – nie przyjęli Jana Chrzciciela ani Jezusa.
• Król Saul: Składał Bogu ofiary i deklarował podporządkowanie, jednak w kluczowych momentach
(np. podczas wojny z Amalekitami) przedkładał własną wolę i strach przed ludźmi nad wyraźny rozkaz Boga.
Są i przykłady tych, którzy początkowo zwlekali z realizacją Słowa Boga lub wprost sprzeciwiali się Jemu.
• Prorok Jonasz: Gdy Bóg kazał mu iść do Niniwy, Jonasz uciekł w przeciwną stronę. Po trudnych doświadczeniach opamiętał się i ostatecznie poszedł głosić słowo Bożego wezwania.
• Szaweł z Tarsu (św. Paweł): Początkowo otwarcie walczył z Bogiem i prześladował Kościół, jednak po wydarzeniach pod Damaszkiem zmienił myślenie i stał się jednym z najważniejszych apostołów.
To co ostatecznie wyraża postawę człowieka wobec Boga to ludzkie czyny i postawy, a nie (czasem puste) deklarację.
Rozważając Ewangelię o ojcu i dwóch synach każdy z nas może zadać sobie pytanie: do której postawy posłuszeństwa jest mi bliżej?
ks. Kamil Jan Kowalski
