Tak się złożyło w tym roku, że w trzecią niedzielę Wielkiego Postu wypada Dzień Kobiet. Dzień naszych samarytanek, które trudzą się wychowaniem dzieci, prowadzeniem domu, dbają o wodę i chleb. Często te starania wymagają wielkiego trudu z ich strony. Współczesne studnie potrzeb są głębokie, a wydobywane z nich dary nie przychodzą z łatwością, jakby za dotknięciem Mojżeszowej różdżki.
Polska ma swoje święte i zasłużone w dziele chrystianizacji i cywilizacji kobiety. Wystarczy wymienić św. Jadwigę Śląska, św. Jadwigę Królową, św. Kingę, św. Faustynę czy bł. Karolinę Kózkównę. Są także kobiety, które znamy osobiście – nasze matki i babki. To one najczęściej uczyły nas pacierza, wprowadzały w pierwsze prawdy wiary, w religijne zwyczaje i prowadziły do kościoła. To nie przypadek, że nasze świątynie w większej części wypełniają kobiety, począwszy od tych najmłodszych, jeszcze dziewczynek, a skończywszy na naszych nobliwych babciach.
Dziękujemy, że jesteście.
Kochamy Was.
ks. Jerzy Karbownik
