Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie,
nie jest Mnie godzien.
Co z tego wynika?
Po pierwsze – Bóg jest samą miłością. Jeśli najbardziej nie kochasz samej miłości – nie będziesz jej mieć
wystarczająco dużo, żeby kochać innych.
Po drugie – miłość to nie emocje. To stała troska o dobro drugiej osoby, stawianie jej przed sobą, bycie blisko, czułość, zażyłość, poświęcenie. I to wszystko trzeba najpierw najbardziej dać Jezusowi. Z Nim być blisko, o Jego interesy dbać, stawiać Jego sprawy przed swoimi. Brzmi to jak pełna rezygnacja z siebie? Owszem. Ale to jedyna miłość, która nie tyle zostanie tylko odwzajemniona, ale zaskoczy nas swoją hojnością w dawaniu nam tego, co oddaliśmy.
Małgorzata Janiec
