ul. Wileńska 33 26-110 Skarżysko-Kamienna

Kancelaria: pon-pt 9:00-10:00 i 16:00 - 17:30

Jakim gruntem jest moje serce?

Udostępnij ten artykuł

Jezus opowiada dziś historię, którą każdy rolnik znał na pamięć. Siewca wychodzi i sieje. Ale sieje na cztery różne grunty. To nie jest przypowieść o ziarnie. Ziarno jest zawsze dobre – to Słowo Boże.  To jest przypowieść o ziemi. O naszym sercu. Warto dziś zadać pytanie – jakie jest moje serce? 

Jezus chce nam dziś powiedzieć: Wiara bez korzeni w modlitwie,  w sakramentach, we wspólnocie nie przetrwa pierwszego „upału”.  Dlatego zapuść korzenie. Kilka minut modlitwy dziennie. Spowiedź co miesiąc.  Osoba, z którą możesz porozmawiać o wierze.

Chrystus mówi dalej: „Ciernie zagłuszyły je”. To najniebezpieczniejszy grunt. Bo tu ziarno wzeszło. Człowiek chodzi do kościoła, modli się. Ale ciernie rosną. Ciernie dziś to: kredyt na trzydzieści lat, który każe pracować dwanaście godzin dziennie. Instagram, który każe porównywać się z innymi. Wiadomości, które sieją lęk. „Muszę mieć więcej, muszę się martwić, muszę gonić”.  

I nagle nie ma czasu na pacierz, na rozmowę z dzieckiem, na Mszę.

Jezus kończy: Ziarno przynosi plon: stokrotny, sześćdziesięciokrotny, trzydziestokrotny”.  To nie jest człowiek idealny. To człowiek, który słucha, przyjmuje i robi. Może mieć tylko trzydzieści procent sukcesu. Ale zawsze coś wyrośnie. Jezus nie mówi: „zmień glebę”. Mówi: „kto ma uszy, niechaj słucha” 

Czyli: możesz uprawiać swoje serce.

Dziś wieczorem zrób rachunek sumienia. Co dziś wydziobały mi ptaki? Co ukradło mi Słowo zaraz po wyjściu z kościoła? Gdzie nie mam korzeni? W czym załamuję się przy pierwszej trudności? Jakie ciernie muszę wyrwać? Co mnie dusi: praca, telefon, lęk, zazdrość?

Bóg sieje w nas cały czas. Pytanie tylko: czy dam Mu szansę, żebym mógł wydać stokrotny plon?

ks. Rafał Widuliński