Wróciliście szczęśliwie. Nogi bolą, plecaki puste, ale serca pełne.
– 160 kilometrów drogi; 7 dni. Deszcz i słońce. I jedno wielkie „Bóg zapłać” w sercu.
Dziękuję dziś Matce Bożej Częstochowskiej za to, że Was doniosła oraz ludziom, bez których ta pielgrzymka by się nie odbyła.
Dziękuję z całego serca:
Księżom – za każdy krok z Wami, za Mszę w polu, za spowiedź na poboczu, za słowo w upale i w zmęczeniu. Za to, że byliście pasterzami, ojcami i towarzyszami drogi.
Klerykom– za radość, zapał, zabawę z dziećmi i pomoc starszym. Za to, że pokazaliście nam, że Kościół ma przyszłość.
Lekarzom i Pielęgniarkom- za opatrzone pęcherze, za zimny okład i ciepłe słowo. To Wy byliście rękami Jezusa Dobrego Samarytanina na trasie.
Służbie porządkowej – za bezpieczeństwo na drogach, za kierowanie ruchem. Za to, że byliście „aniołami stróżami” z odblaskami.
Służbie muzycznej – za śpiew, który niósł pod górę. Za to, że zamieniliście asfalt w modlitwę, a zmęczenie w radość.
Służbie bagażowej – Was mało kto widział, ale bez Was nikt by nie doszedł. Jesteście bohaterami pielgrzymki.
Obsłudze technicznej – za prąd w polu, za nagłośnienie, za wodę i za to że „wszystko działało”. Za to, że w XXI wieku technika służyła modlitwie.
I WAM WSZYSTKIM PIELGRZYMOM
Za modlitwę, uśmiech, za „dasz radę”. Za to, że przez 7 dni byliście jednym ciałem idącym do Matki.
Szczególne podziękowania kieruję do:
* Ks. Prałata Jerzego Karbownika za organizację III Kolumny Radomskiej – za trud i wielki wkład w dzieło pielgrzymkowe oraz modlitwę.
* Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych za udostępnienie miejsc noclegowych w Nadleśnictwach , posiłki i szczęśliwe prowadzenie nas do Matki Bożej. Dla sponsorów i darczyńców – bez Was nie byłoby chleba ani paliwa.
„Przyrzekamy!” – wołaliście w czasie drogi na Jasną Górę. A teraz wracacie, żeby tych ślubów dotrzymać w codzienności.
Z wdzięcznym sercem proboszcz
Ks. Rafał Widuliński
