Anioł ukazuje się Józefowi we śnie. I Józef nie ma wątpliwości, że mówi do niego Pan Bóg.
Nie czeka do rana. Nie wstępuje do domu, żeby coś jeszcze zabrać. Nie pyta, jaki to ma sens. Wstaje w nocy bierze Maryję i Jezusa i udaje się do Egiptu.
I tak często nam się zdarza, że Pan Bóg przychodzi do nas i mówi: we śnie, w słowach innych osób, w sytuacjach życiowych, w Piśmie Świętym: wstań i wychodź z tej sytuacji, w której jesteś. Choć wygląda na dobrą i bezpieczną. Zostaw tę pracę. Wyjdź z tej relacji.
Odpuść sobie swój plan.
Wstawaj i idź, w środku nocy, bez światła żadnych zapewnień i informacji co do przyszłości: po prostu wstań i wychodź, bo to, gdzie jesteś teraz: Twoja praca, którą tak chcesz utrzymać, ta relacja, o którą tak walczysz, ten pomysł na życie, który masz – to Ci bardzo zaszkodzi i zaszkodzi też Twoim bliskim.
Nadchodzi dla Ciebie w tej sferze potężne zagrożenie – więc wstawaj i idź, bo chcę Cię przed tym wszystkim uratować – ja, Twój Bóg.
Małgorzata Janiec
