Obraz autorstwa prostooleh na Freepik
 

 

Człowiek niewidomy od urodzenia był nieszczęśliwy z powodu swojej choroby. W dodatku powszechnie uważano, że ślepota była karą za grzechy. Dlatego ludzie dotknięci tą chorobą byli pogardzani i skazani na życie żebraków. Niewidomy nie wiedział, kim był Jezus i nie widział Go, ale zaufał Mu jako człowiekowi i poszedł do sadzawki, obmył się i wrócił uzdrowiony. Opowiadanie o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia jest także opowiadaniem o drodze do wiary, którą przeszedł ten człowiek. Uzdrowiony oddał pokłon Jezusowi i wyznał: Wierzę, Panie! Słowo Boże dzisiejszej niedzieli pyta o naszą wiarę w Jezusa Chrystusa. W jakim punkcie tej drogi jesteśmy? Kim jest dla nas Jezus Chrystus? Odpowiedź na stawiane pytania może stać się dla nas cudem uzdrowienia ze ślepoty rutyny i przyzwyczajenia. Ten rodzaj ślepoty grozi każdemu.

 

ks. Marek Porczyński

Zostaw swój komentarz

Proszę wpisać swoje imię.
Wprowadź komentarz.